• Wpisów:332
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 16:15
  • Licznik odwiedzin:9 928 / 1853 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
“Pozbywa się marynarki, rozwiązuje ciemny krawat i rzuca je na sofę. A potem bierze mnie w ramiona, przytula mocno, szybko chwyta mój kucyk, żeby odchylić mi głowę i całuje mnie tak, jakby od tego zależało jego życie.”
 

 
Tak naprawdę przyciąga mnie to,co się kryje za tą perfekcją...Jego delikatna, pokaleczona dusza...
 

 
pamiętam jak się uśmiechałaś, jak zasypiałaś, delikatną grę mięśni Twojego ciała .
 

 
“…zostań,potrzebuje cie tu,to co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół…”
 

 
“Chcę, aby twój świat zaczynał się i kończył na mnie”
 

 
Nic nie jest niemożliwe, choć są dni, gdy trudno uwierzyć w to...
 

 
Łatwiej zakochać się , nie kochając, niż odkochać, kiedy się kocha.
 

 
"z jednej strony mam ochotę go zabić, a z drugiej przytulić najmocniej jak potrafię i już nigdy nie puścić”
 

 
Bo gdy się zakochujesz, to trochę jakby wariujesz.
 

 
Rozłąka jest egzaminem związku.
Jeśli oboje tęsknicie, to zdaliście
 

 
“Uczucia nie znikają tylko dlatego, że wszystko skończone.”
 

 
Mówią mi nadzieja uciekła, więc porozmawiajmy o czasie, nim wspomnienia zostaną zabronione. Przytul mnie tak mocno i tak jakbyśmy się widzieli ten ostatni raz..
 

 
Chciałaś aleją prawd, tak powoli pójść
Ja autostradą kłamstw, leciałem, gnałem bez tchu
 

 
“Samotność to obejmowanie kogoś, kogo kochasz. Gdy wiesz, że nigdy więcej nie obejmiesz go znowu.”
 

 
Ich setki słów na wietrze, ich gesty, ból, to piękne,
bunt przeciwko światu i całej reszcie.
 

 
Czyli będę tym pierwszym ?
Pierwszym i ostatnim !
 

 
To, że ktoś kocha Cię inaczej, niż byś tego chciała nie znaczy, że nie kocha Cię najbardziej na świecie
 

 
Sa takie osoby, za ktorymi tęskni się coraz mocniej z każdym oddechem
 

 
Gdy byliśmy razem to myślałem, że damy radę.
A co myślą o nas ci, dla których zawsze byliśmy przykładem?
 

 
Odejdź proszę, odejdź gdzie się da. Nie ma dla nas szans, już nie ma nas
 

 
- Zmienił się w stosunku do Ciebie?
- Tak. Nie poznaję go teraz. Jakby był inną osobą. Wtedy był miły, kochany, potrafił się o mnie postarać, wydaję mi się, że mu zależało. A teraz traktuje jak zwykłą koleżankę. Olewa mnie, ma gdzieś. W ogóle się nie stara. Nie zależy mu już chyba na mnie ani na naszej znajomości.